Wielu rodziców z wielką niechęcią dopuszcza swoje dzieci do komputerów, a już najstrachliwiej patrzą, przez palce rzec by można, gdy kilkuletni Piotruś albo mała Justynka zasiadają przed internetem. Większość z nich (mowa o rodzicach) najchętniej odcięła by kabel łączący komputer z siecią innych komputerów na całym świecie aby chronić swoje dziecko.

Czy mnie to dziwi? Bynajmniej. W najmniejszym stopniu, drodzy Państwo, nie jestem tym faktem zdziwiona, rozczarowana, zbulwersowana, zaskoczona – proszę wstawić tu słowo takie, które do Państwa przemawia najbardziej. Nie jestem, bo sama wchodząc do sieci widzę, co tam się dzieje. Widzę liczne zagrożenia, jakie czyhają na Państwa dzieciaki i z racji tego, że sama nie posiadam dziecka a z siecią radzę sobie doskonale chciałabym z jednej strony napisać, że jest mi przykro, że tak się sprawa ma, z drugiej strony udzielić specjalnych wskazówek, które pomogą Państwu spać spokojniej.

Zacznijmy od przykrych wieści. W internecie znajdziemy bardzo dużo stron, na które Wasze dziecko trafić nie powinno: takie, gdzie znajdzie się przemoc i erotyka (w tym gry online dla dorosłych a nie dla dzieci), strony pornograficzne, w internecie są wulgarne przekazy, są ludzie propagujący i szerzący rasizm i ksenofobię, w dodatku mamy sekty i wielorakie formy psychomanipulacji, co jest bardzo groźne w przypadku dzieci, oczywiście na każdym kroku natknąć się można na rozmowy i propagowanie używek oraz hazardu.

Dobrze, jak się bronić?
Pierwszym i najważniejszym krokiem jest rozmowa z dzieckiem, której wielu rodziców unika zastępując podsyłaniem dziecku broszurek, niby mimochodem wskazując na telewizor, gdy leci program poświęcony, na przykład, pedofilii w sieci czy używkom. Jeśli nie będziecie rozmawiać ze swoimi dziećmi nie ma szans, by je uchronić przed niebezpieczeństwami.

Trzeba, aby rodzice ustalali i egzekwowali zasady. Wiele osób śmieje się, że zasady są po to, aby je łamać, ale tutaj nie ma nic śmiesznego. Twoje dziecko musi być bezpieczne! Zadbaj o to. Wyjaśnij dziecku, co na niego złego czyha w Internecie i jak ma tego unikać. Siadaj przy komputerze razem z nim. Nie pozwól, by komputer stał w oddzielnym miejscu a Ty nie możesz widzieć, co robi Twój syn czy córka. Nie chodzi o to, by zaglądać im przez ramiona gdy rozmawiają z kolegami z klasy o sprawdzianie albo o piłce nożnej, ale ważne żeby mieć oko na to, co dziecko robi. Z daleka poznasz, czy nie weszło na stronę z pornografią (przykładowo).

Pokaż mu, jakie są dla niego dobre strony. Na przykład strona ciufci dla małych dzieci, gdzie mogą opanowywać angielski dla dzieci. Jest naprawdę zabawna, pożyteczna i edukacyjna, wciąga, uwaga, nie tylko dzieci ;)

Wspieraj się programami filtrującymi, których zadaniem jest wspieranie Ciebie w ochronie Twojego dziecka poprzez blokowanie wyświetlenia stron ze szkodliwymi treściami.